Wyjątkowo obszernie nasz narodowy dramat opisywała prasa amerykańska. Dziennik „Washington Post” przypomniał swym czytelnikom mord katyński. Gazeta nie pozostawiła także bez komentarza nastrojów panujących nad Wisłą, a w szczególności w Warszawie. Przytoczyła znamienną wypowiedź jednego z naocznych obserwatorów: „Możesz rozejrzeć się po ulicach, połowa z tych ludzi to nie są wyborcy Kaczyńskiego. Przyszli tutaj, ponieważ to był «nasz prezydent». To jest patriotyzm”.
Nowojorski dziennik „New York Times” poświęcił osobny artykuł Lechowi Kaczyńskiemu. Przytoczył najważniejsze fakty z jego życia, nie tylko politycznego. Amerykańscy czytelnicy mogli więc zapoznać się z informacjami o ojcu tragicznie zmarłego Prezydenta, aktywnie uczestniczącym w ruchu oporu, o księżycowym epizodzie filmowym z dzieciństwa, o współpracy i późniejszym rozbracie z Lechem Wałęsą. Poglądy nieżyjącego Prezydenta zostały określone jako konserwatywne, podkreśla się jego oddanie religii rzymskokatolickiej.
Dziennik „Wall Street Journal” odnosi się do nastrojów panujących wśród Polaków, którzy głęboko odczuli ironię zaistniałej tragedii. Autorzy pozwalają sobie także na spekulacje odnośnie do przyszłości polskiej sceny politycznej. Dwie główne partie opozycyjne zostały bez oczywistych kandydatów na prezydenta. Konkludując - autorzy cytują polskiego politologa Stanisława Mocka, który twierdzi, że wszystko będzie zależeć od decyzji Jarosława Kaczyńskiego: czy wycofa się on z polityki, wytwarzając polityczną próżnię w szeregach partii, czy też podejmie wyzwanie, co może doprowadzić do mobilizacji w szeregach PiS.
Nie sprawiedliwie mówimy o Bogu, że kogo Bóg kocha, temu krzyże daje.
Gdyby tak było, to na krzyżu nie byłby On tylko Piłat i inni. Tymczasem to Jezus wisi na krzyżu. On bierze krzyż, a nie rozdaje krzyże. Tego jedynego Zbawcę podejrzewa się o to, że ma tak złośliwe zamiary wobec nas.
Czy to możliwe, że Matka Boża znajdzie ci żonę lub męża? Niektórzy się o tym przekonali.
Doniesienia o dramatycznej sytuacji demograficznej w Polsce martwią nie tylko badaczy. Wiele krajów na całym świecie mierzy się z podobnym problemem, a znawcy obyczajowości, demografowie czy psychologowie wskazują na przyczyny. Niestety, wielu z nich nie dopuszcza w swoich pracach aspektu wiary i nie pozostawia szczeliny dla Boga. Co będzie dalej? Jak powinniśmy reagować? Okazuje się, że są w Polsce osoby, które doskonale rozumieją sytuację i podejmują trud rozwiązania problemu. Patrzą z optymizmem w przyszłość i pozostawiają przestrzeń na interwencję dla Maryi.
Wielki Post to czas pokuty i nawrócenia, w którym także muzyka podlega wyraźnym zasadom i wewnętrznej dyscyplinie. O znaczeniu ciszy, milknącym „Alleluja” oraz o tym, jak dobierać repertuar w tym okresie roku liturgicznego, rozmawiamy z ks. dr. Grzegorzem Lenartem, duszpasterzem muzyków kościelnych Archidiecezji Krakowskiej i przewodniczącym Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej.
Czym Wielki Post różni się od innych okresów liturgicznych pod względem muzyki? Czy jego wyjątkowy charakter przekłada się na sposób, w jaki Kościół kształtuje muzykę w tym czasie?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.