Joanna Mucha, czyli z nadania wszechpanującego Donalda Tuska minister sportu, znalazła się pod ostrzałem mediów, bo kompletnie nic jej nie wychodzi. Czego nie dotknie, to klapa. W takiej sytuacji nawet największy specjalista od muszek i innych owadów w Platformie - poseł Stefan Niesiołowski spasował z obrony Muchy.
Utknął
Leszek Miller wyjechał biało-czerwonym busem w Polskę i słuch po nim zaginął. Chyba utknął w zaspach.
Klapa ze Stadionem Narodowym, który najpierw uroczyście otworzono, żeby za kilka dni po cichu go zamknąć, to było tylko małe preludium do kolejnych klopsów. Joanna Mucha zatrudniła później swojego fryzjera w podległej jej spółce, a ponadto - choć wymusiła dymisję nadzorcy projektu budowy stadionu, to okazało się, że ma on dostać za fuszerkę prawie 600 tys. zł. Zupełny odjazd.
Kto popiera Tuska?
Wprost proporcjonalnie do tych wpadek odjechały notowania rządu i samego premiera, na których krzywo patrzy już dwie trzecie rodaków. Dziwne, że nie wszyscy, ale może ta jedna trzecia to beneficjenci państwowych fruktów, bo na miłościwie nam panujący rząd pracuje coraz więcej Polaków.
Odskocznia
Co na to sam szef rządu? Pogrywa sobie w tenisa. To w czasie, gdy nudzi mu się pogrywanie ze społeczeństwem w bambuko. Taka odskocznia.
O tym, że działalność parafii, w centrum której znajduje się Eucharystia, powinna być znakiem Kościoła „który jak matka troszczy się o swoje dzieci, nie potępiając ich, lecz przyjmując, słuchając i wspierając wobec zagrożeń” mówił Leon XIV w homilii podczas Mszy św. w parafii pw. Ofiarowania NMP w rzymskiej dzielnicy Torrevecchia. Papież odwiedził ją po południu 8 marca, jako 4 z pięciu stołecznych parafii, do których udaje się w Wielkim Poście - informuje Vatican News.
Nawiązując do fragmentu Ewangelii, mówiącego o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni, Papież podkreślił, że „pragnienie życia i miłości”, które nosi w sobie wykluczona przez swą społeczność kobieta, jest pragnieniem każdego człowieka, które Pan Bóg chce wypełnić. Zwraca uwagę, że Jezus czeka na Samarytankę przy studni zanim ona tam przyjdzie i znając pragnienia, których ona sama nie wypowiada.
O tym, że działalność parafii, w centrum której znajduje się Eucharystia, powinna być znakiem Kościoła „który jak matka troszczy się o swoje dzieci, nie potępiając ich, lecz przyjmując, słuchając i wspierając wobec zagrożeń” mówił Leon XIV w homilii podczas Mszy św. w parafii pw. Ofiarowania NMP w rzymskiej dzielnicy Torrevecchia. Papież odwiedził ją po południu 8 marca, jako 4 z pięciu stołecznych parafii, do których udaje się w Wielkim Poście - informuje Vatican News.
Nawiązując do fragmentu Ewangelii, mówiącego o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni, Papież podkreślił, że „pragnienie życia i miłości”, które nosi w sobie wykluczona przez swą społeczność kobieta, jest pragnieniem każdego człowieka, które Pan Bóg chce wypełnić. Zwraca uwagę, że Jezus czeka na Samarytankę przy studni zanim ona tam przyjdzie i znając pragnienia, których ona sama nie wypowiada.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.