Język świata rozmija się coraz mocniej z językiem wiary. Słowa brzmią podobnie, ale znaczą nieraz coś zupełnie innego. Chrześcijanin, jeśli chce zachować swoją tożsamość, musi zdać sobie sprawę z tego rozdźwięku i zmierzyć się z nim. Oznacza to ni mniej, ni więcej tylko staranie o przywrócenie właściwego sensu słów, gestów, znaków. Wydaje się, że wielu z nas zbyt łatwo pogodziło się z zagubieniem lub wynaturzeniem znaczenia tak istotnych pojęć, jak: człowiek, miłość, małżeństwo, wstrzemięźliwość…
Łatwo nam czytać Księgę Izajasza przez odniesienie jej słów do Chrystusa. Słysząc o cierpieniu Sługi, natychmiast wyobrażamy sobie zbitego, ociekającego krwią Jezusa, który w godzinie męki jest tylko zmaltretowanym człowiekiem i w niczym nie przypomina potężnego, wszechmocnego Boga. A jednak Izajasz przepowiada Jego przyszłe wyniesienie i odkrywa sens tego bolesnego doświadczenia: „Usprawiedliwi wielu, ich nieprawości on sam dźwigać będzie”. Porządek zbawczego dzieła jest właśnie taki: odkupieńcza męka, a potem chwała. Apostołowie skłonni byli zaakceptować wyniesienie i przywileje, zgadzali się nawet na Jezusowy „kielich” i „chrzest”, myśląc, że chodzi o jakiś specjalny znak, który będzie ich wyróżniał w królestwie Bożym. Rzeczywiście, chodziło o wyróżnienie i wybranie, ale - w pierwszej kolejności - o współcierpienie z Mistrzem i oddanie życia za braci. Uczniowie niechętnie słuchali nauki o konieczności stania się „sługami”, a nawet „niewolnikami wszystkich”. Puszczali wodze fantazji i przez to nie umieli dostrzec, jaki był Jezus na co dzień, gdy doświadczał bezdomności, głodu, gdy wystawiał się na nienawiść przywódców ludu. „Arcykapłan wielki” - według Listu do Hebrajczyków - uniżył się aż tak bardzo, że stał się współuczestnikiem naszego losu, „z wyjątkiem grzechu”. „Tron jego łaski” otwiera się dla tych, którzy zechcą przyjąć postawę sługi - jak On upodobnił się do nas, tak i my mamy się do Niego upodobnić.
Do chwały idzie się przez uniżenie. Niełatwo się z tym pogodzić, gdy patrzymy na przebojowość wielu osób, na tkwiącą w naszej naturze chęć przewodzenia. Pan Jezus koryguje te ludzkie skłonności. Jest Sługą w spowiedzi, gdy obmywa nas z brudu grzechów, jest nim nade wszystko w Eucharystii, stając się naszym pokarmem. Czy temu Słudze chcę służyć?...
Rokitniańskie sympozjum. W środku gość sympozjum ks. prof. Denis Biju-Duval z Rzymu
11 października papież Benedykt XVI rozpoczął w Kościele Rok Wiary. Tego samego dnia zainaugurowano w naszej diecezji Kongres Stowarzyszeń, Ruchów i Wspólnot dla Nowej Ewangelizacji. Pierwszą częścią kongresu było sympozjum poświęcone zagadnieniu nowej ewangelizacji, które odbyło się w dniach 11-12 października w sanktuarium Matki Bożej w Rokitnie
Sympozjum rozpoczęło się w czwartek 11 października. Na początku zebrani mogli wysłuchać bardzo ciekawego referatu ks. dr. Grzegorza Cyrana pt. „Diecezjalne źródła ewangelizacji”. - Piotr naszych czasów wskazał nam przykład Pięciu Braci z Międzyrzecza jako naszą duchową spuściznę. To jest źródło naszej duchowości. Z tego źródła mamy czerpać inspirację dla naszych działań - powiedział ks. Cyran. W dalszej części swego wystąpienia przekonywał o potrzebie zatrzymania się przed Bogiem i oddania się Jemu. - Ewangelizacja nie jest uświadamianiem ludzi, ale zaproszeniem ich do spotkania z Jezusem, do modlitwy i kontemplacji - dodał.
Gościem sympozjum był ks. prof. Denis Biju-Duval z Rzymu, konsulor Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Ksiądz Biju-Duval podzielił się z uczestnikami sympozjum referatami na temat istoty nowej ewangelizacji oraz szukał odpowiedzi na pytanie, kto powinien ewangelizować. - W nowych pokoleniach można zauważyć opory przed przyjęciem wiary ojców. W takich sytuacjach rodzi się chęć, by narzucić wiarę nowym pokoleniom w sposób autorytatywny. Ale to tak nie działa. Przekazywanie wiary jest przekazywaniem życia. Nie polega tylko na przekazywaniu pojęć doktrynalnych czy moralnych, ale na żywym spotkaniu osoby z Chrystusem.
Centralnym punktem rokitniańskiego spotkania była Eucharystia, której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Na program sympozjum złożyły się jeszcze dyskusje panelowe, prezentacje oraz modlitwa za dzieło nowej ewangelizacji. Z uczestnikami sympozjum spotkał się także biskup diecezjalny Stefan Regmunt.
Uczestnicząc w sympozjum, każdy mógł znaleźć odpowiedź, czym jest nowa ewangelizacja i jak dziś głosić żyjącego Jezusa w Kościele. Dla Stefanii Zielonki z Żar nowa ewangelizacja „to po prostu ewangelizowanie. Jest ona ożywianiem tego, co już jest w Kościele. Nie chodzi o to, by wymyślać coraz to nowe rzeczy czy szokować spektakularnymi akcjami. Trzeba za to na nowo pobudzać ludzi, którzy deklarują, że jakoś wierzą, ale religia stała się dla nich rutyną i tylko kolejnym z wielu przyzwyczajeń” - wyjaśnia.
Błyskawicznie rozprzestrzeniający się pożar w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku całkowicie strawił bezcenny, drewniany kościół rzymskokatolicki pw. św. Mikołaja z Bączala Dolnego. Pochodząca z 1667 roku świątynia była nie tylko perłą architektury drewnianej, ale przede wszystkim miejscem uświęconym modlitwą pokoleń. Ogień nie oszczędził niczego — przepadł ołtarz główny z wizerunkiem patrona, dwa ołtarze boczne, sprzęty liturgiczne oraz historyczne organy, starsze niż sam budynek.
Skromny dom odziedziczony po rodzicach, otwierany niemalże raz w roku - dla utrudzonych pątników Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej. Dla nich od wielu lat jest jak Betania dla Jezusa, „to nasz cud w Kozim Polu”- mówią. Najmłodsze dzieci już o świcie chodzą z grabiami po podwórku, by strącać rosę z trawy. Gdy przyjdą pielgrzymi, będą mogli rozłożyć koce na suchym. Bo na pielgrzymów czeka się cały rok.
...a pątnicy jedni drugim przekazują wieści o gościnności w domu Kryczków w Kozim Polu. W tym roku ku ogromnej uciesze gospodarzy zawitała cała grupa - św. Pawła Pierwszego Pustelnika. 12 sierpnia jest tu dniem świątecznym, a śniadanie podaje się sercem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.